| dodał(a): Admin |
Anestezjolog mówi do pacjenta przed operacją:
- Dziś usypiamy za darmo... ale budzimy za pieniądze.
|
|
| dodał(a): Admin |
Czy zażył już pan całe pudełko, które panu przepisałem?
- Tak, panie doktorze.
- I czuję się pan lepiej?
Nie, widocznie to pudełko jeszcze się nie otworzyło żołądku.
|
|
| dodał(a): Admin |
Dentysta do pacjenta:
- A teraz lojalnie uprzedzam pana, ze będzie bolało.
Proszę mocno zacisnąć zęby i szeroko otworzyć usta...
|
|
| dodał(a): Admin |
Dlaczego chirurg operuje w maseczce ?
żeby nie oblizywać noża!!!
|
|
| dodał(a): Admin |
Dlaczego wypisujesz do domu tego pacjenta spod ósemki? - pyta psychiatra psychiatry.
- Bo on już jest wyleczony! Wczoraj wyciągnął z basenu innego pacjenta który się topił!
- Tak, ale potem go powiesił żeby wysechł!
|
|
| dodał(a): Admin |
Do gabinetu psychiatry wchodzi mężczyzna z żoną,
skarżąc się na jej apatie.
Lekarz porozmawiał z pacjentką, potem ją objął,
pogłaskał i kilka razy pocałował.
Wreszcie zwraca się do obecnego przy tej scenie męża:
- Oto zabiegi, które są potrzebne pańskiej żonie.
Powinny być stosowane przynajmniej co drugi dzień.
No, powiedzmy we wtorki, czwartki i soboty.
- Dobrze, we wtorki i czwartki mogę żonę do pana przyprowadzać,
ale sobota wykluczona - gram z kolegami w karty!
|
|
| dodał(a): Admin |
Do lekarza przychodzi robotnik z dwoma workami cementu.
- Po co mi pan przyniósł ze sobą te dwa worki?
- A co? Dwa, to za mało?!
|
|
| dodał(a): Admin |
Dwaj znajomi spotykają się na ulicy.
- Cześć, skąd idziesz?
- Od dentysty.
- Ile ci wyrwał?
- Pięćset złotych
|
|
| dodał(a): Admin |
Dzień dobry, panie doktorze, jestem Napoleon Bonaparte..
- I uważa pan, że coś jest z panem nie w porządku?
- Ależ ze mną jest wszystko w porządku, gorzej z moją żoną.
Ona twierdzi, że nazywa się Kowalska...
|
|
| dodał(a): Admin |
Dzwoni lekarz rodzinny do pacjenta:
- Wie Pan, po konsultacjach pańskich wyników badań
mam dla Pana dwie wiadomości,
jedną dobrą drugą złą. Od której zacząć?
- Może od dobrej...
Na co lekarz:
- Zostało Panu 20 godziny życia.
- I to ma być dobra wiadomość? Przecież ja umieram,
czy Pan się nie pomylił?
A jaka jest zła wiadomość?
Doktor:
- Miałem zadzwonić wczoraj.
|
|
| dodał(a): Admin |
Facet przyszedł do szpitala:
- Proszę mnie wykastrować.
- Jest pan zupełnie pewien 
- Tak.
Po operacji budzi się i widzi zgromadzonych wokół lekarzy.
Pyta się ich:
- I jak, operacja się udała?
- Udała się. Ale czemu pan tak postąpił 
- Niedawno ożeniłem się z ortodoksyjną żydówką i wiecie,...
- To może chciał się pan obrzezać 
- A co ja powiedziałem?!
|
|
| dodał(a): Admin |
Ginekolog do pacjentki:
- Ma pani nadżerkę.
- Świnia, powiedział, ze tylko poliże!!!
|
|
| dodał(a): Admin |
Howard czuł się winny całe dni. Nieważne jak bardzo starał się zapomnieć, nie mógł.
Poczucie winy i wstydu nie opuszczało go ani na chwilę.
Nie pomagało, ze cały czas powtarzał sobie:
"Howard, nie martw się tym. Nie jesteś pierwszym lekarzem,
który sypia ze
swoją pacjentką, na pewno nie będziesz ostatnim.
Na dodatek nie masz żadnych zobowiązań, więc nie trap się już!"
Ale glos wewnętrzny przypominał mu: "Howard, ale ty jesteś weterynarzem..."
|
|
| dodał(a): Admin |
Jak lekarze żegnają się ze swoimi pacjentami?
Okulista - "Do zobaczenia"
Laryngolog - "Do usłyszenia"
Ginekolog - "Jeszcze do pani zajrzę"
|
|
| dodał(a): Admin |
Jaka jest różnica między psychologiem a psychoanalitykiem?
- Taka sama jak między astronomem a astrologiem.
|
|
| dodał(a): Admin |
Jaki jest najlepszy sposób na katar?
- Dwie tabletki Laxigenu i strach kichnąć...
|
|
| dodał(a): Admin |
Jakie ryby lekarze lubią najbardziej?
- Grube sumy!!!!
|
|
| dodał(a): Admin |
Lecą wariaci samolotem z doktorem
Nagle awaria jednego silnika wszyscy złapali się
dla równowagi skrzydła. Jeden z nich woła:
- Niech jeden z nas się puści to reszta przeżyje.
Na to doktor:
- Ja to zrobię
I wszyscy wariaci zaczęli klaskać.
|
|
| dodał(a): Admin |
Lekarz do lekarza:
- Mam dziwny przypadek.
Pacjent powinien już dawno zejść a on zdrowieje.
Kolega:
- Tak... czasem medycyna jest bezsilna.
|
|
| dodał(a): Admin |
Lekarz do pacjenta:
- Muszę Pana zmartwić, Pan umiera. Jest rak z przerzutami.
- Tego się obawiałem, A czy nie mógłby Pan Doktor
powiedzieć po mojej śmierci, że umarłem na AIDS?
Na pytanie lekarza - Dlaczego?!?! Pacjent odpowiada:
- Wie Pan, Panie Doktorze, po pierwsze będę we wsi pierwszy, co umarł na AIDS.
Po drugie nikt już nie ruszy mojej baby.
A po trzecie wszyscy, co ją już mieli się powieszą.
|
|