| dodał(a): Admin |
Po przebadaniu pacjenta lekarz oznajmia:
- Jest pan zdrów jak koń.
- Słucham?
- No... jest pan zdrów jak ryba!
- Kurde, nie wiedziałem, że trafiłem do weterynarza...
|
|
| dodał(a): Admin |
Po przyjściu z pracy Franek poczuł, że boli go gardło.
W gazecie znalazł adres prywatnego gabinetu.
Wsiadł w autobus i niedługo potem stał przed drzwiami gabinetu.
Drzwi otwiera żona lekarza.
Ponieważ Franka boli gardło, cicho pyta:
- Proszę pani, czy jest mąż w domu?
- Męża nie ma, chodź pan szybko!!
|
|
| dodał(a): Admin |
Posłali faceta do czubków. Siedzi biedak i nudzi się.
W końcu postanowił popatrzeć przez okno.
Tam ogrodnik grzebie grządki. Psychol woła:
- A co pan robi?
- Nawożę truskawki.
- Co pan robisz?!?
- Nawożę truskawki, mówię!
- Co pan robisz?!?
- Kur.., truskawki posypuję gównem!!!
- O, a ja cukrem, ale jestem, pier........ ...
|
|
| dodał(a): Admin |
Profesor do początkującego lekarza:
- Przecież pana pierwszy pacjent wyzdrowiał, nie rozumiem więc,
dlaczego jest pan zdenerwowany?
- Bo nie mam pojęcia, panie profesorze, co mu pomogło....
|
|
| dodał(a): Admin |
Przed operacją chirurg pyta młodego pacjenta:
- Chłopcze ile masz lat?
- Jutro skończę 18.
- Miejmy taką nadzieję!
|
|
| dodał(a): Admin |
Przed operacją.....
- Panie ordynatorze, czy będzie mnie pan osobiście operował 
- Tak, lubię przynajmniej raz na rok sprawdzić, czy jeszcze coś pamiętam...
|
|
| dodał(a): Admin |
Przerażony pacjent wpada do gabinetu i krzyczy:
Panie doktorze, zostało mi dokładnie 59 sekund życia.
- Proszę poczekać minutę...
|
|
| dodał(a): Admin |
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze mój mąż zachowuje się dziwnie.
Codziennie rano wypija kawę, a następnie zjada filiżankę i zostawia uszko.
Lekarz po chwili odpowiada:
- To dziwne, uszko jest najsmaczniejsze.
|
|
| dodał(a): Admin |
Przychodzi baba do lekarza i mówi:
- Panie doktorze, karmię mojego chłopa kluchami,
aby nabrał sił i więcej mógł, no, wie pan, co...
- Droga pani. Od krochmalu, to tylko kołnierzyk stoi.
|
|
| dodał(a): Admin |
Przychodzi blondynka do lekarza i mówi:
- Panie doktorze; nie wiem co mi jest, jak tu się dotknę to mnie boli,
tu jak się dotknę mnie,
boli, tu mnie boli i tu też jak się dotknę to mnie boli (i tak się babka podotykała w różne miejsca).
Lekarz obadał, obejrzał i mówi:
- Wiem co pani jest; ma pani ręce połamane...
|
|
| dodał(a): Admin |
Przychodzi chłop do weterynarza i się skarży:
- Panie doktorze moje świnie nie chcą żreć.
Weterynarz mu na to:
- Musi pan je zabrać do lasu i przepierdolić.
Chłop szybko wrócił do domu,
załadował świnie na żuka i jazda do lasu.
Tam zrobił, co mu weterynarz kazał,
świnie znów na żuka i jazda do domu.
Oczywiście świnie dalej nie chcą żreć.
Wkurzony, że dał się tak nabrać leci znowu do weterynarza.
Ten go uspokaja:
- Musi pan je zabrać do lasu w nocy, a nie w dzień, wtedy pomoże.
Chłop zaczekał do nocy.
I znów świnie na żuka, do lasu i tam je przepierdolił.
Przyjeżdża nad ranem do domu, świnie zaprowadził do chlewa i zmęczony natychmiast zasypia.
Ze snu budzi go przerażona baba: - Stary wstawaj szybko, wstawaj!!!
on: - Co, co!?
baba: - Świnie!!!
on: - ?rą wreszcie?
baba: - Nie!!! Siedzą na żuku i trąbią!
|
|
| dodał(a): Admin |
Przychodzi facet do lekarza i chce dostać zwolnienie z pracy.
Lekarz mu na to, że nie może mu dać zwolnienia,
bo nie ma ku temu żadnego powodu.
Pacjent jest zdrowy i koniec. No wiec facet wyszedł z gabinetu
i jak się w poczekalni zatoczył,
tak runął na podłogę i umarł na miejscu. Lekarz wychodzi,
patrzy co się stało i mówi do pacjentów:
- No widzicie?! Miałem rację... tak mu się pracować nie chciało,
ze wolał umrzeć niż iść do roboty!
|
|
| dodał(a): Admin |
Przychodzi facet do lekarza z bólem łokcia
-panie doktorze łokieć mnie boli
-musi mi pan przynieść mocz do zbadania
facet się wkurwił i poszedł do domu
wziął mocz żony, swój córki a na koniec
dolał oleju samochodowego
przychodzi na drugi dzień i daje mocz do sprawdzenia.
Po godzinie przychodzi lekarz i mówi
-córka w ciąży
-żona ma kochanka
-olej w samochodzie do wymiany
-a jak pan będzie se konia trzepał w wannie
to wiadomo że pana łokieć boli
|
|
| dodał(a): Admin |
Przychodzi facet do lekarza z igłami powbijanymi w interes.
Co się panu stało? - Pyta lekarz.
Julio Iglesias - odpowiada facet.
|
|
| dodał(a): Admin |
Przychodzi facet do lekarza ze spermą w dłoniach i mówi:
- Panie, normalnie w pale się nie mieści.
|
|
| dodał(a): Admin |
Przychodzi facet do lekarza. Lekarz pyta się:
- Jak Pan ma na imię?
Na co facet odpowiada:
- SRACZKA.
Lekarz:
- Hmm, to bardzo rzadkie imię.
|
|
| dodał(a): Admin |
Przychodzi facet do okulisty,
staje mu przed biurkiem i zaczyna odpinać pasek od spodni.
- Proszę pana, ale pan się chyba pomylił, ja jestem okulistą!
Moment, moment; i facet ściąga spodnie.
- Nie, no proszę pana; tu chyba zaszła pomyłka; przecież ja leczę oczy!
Spokojnie facet, momencik...; i gość ściąga majtki.
- ...ale proszę pana, na pewno się pan nie pomylił?
- Słuchaj pan! Gość wypina na okulistę dupę.
Widzisz pan te brązowe kuleczki przy dupie?
- ...no tak widzę ale nadal nie bardzo wiem o co chodzi?
- Panie, jak ja pociągnę za taką kuleczkę, to aż mi oczy łzawią!
|
|
| dodał(a): Admin |
Przychodzi garbaty do lekarza, a lekarz mówi:
- Co się pan tak skrada??
|
|
| dodał(a): Admin |
Przychodzi gościu do lekarza:
- Panie doktorze, jestem impotentem.
Lekarz na to:
- A skąd Pan to wie?
- Ojciec był impotentem, dziadkowie, pradziadkowie.
Na pewno jestem impotentem.
- To skąd żeś się Pan wziął?!
- Spod Rzeszowa.
|
|
| dodał(a): Admin |
Przychodzi kaszlący facet do lekarza.
- Dużo pan pali, prawda? - pyta lekarz.
- I co z tego?
- Palenie skraca życie!
- Bzdura. Starożytni Grecy nie znali tytoniu i wymarli co do jednego!
|
|