| dodał(a): Admin |
Pies wyszedł pewnego dnia na spacer i widzi nadchodzącego z przeciwka
konia. Kiedy zbliżyli się do siebie, koń zapytał:
- Cześć, która godzina ?
- 20 po drugiej - pies na to.
Koń poszedł swoja droga, a pies idzie dalej rozmyślając :
- ...hm....dziwne......koń, a mówi....
|
|
| dodał(a): Admin |
Po upojnej nocy ze słonicą mrówka idzie spać. Rano wstaje i widzi, że
zamęczył nocnymi igraszkami ukochaną. Wiec wściekły wziął się do
kopania grobu. I mruczy pod nosem:
- K...., jedna noc przyjemności i cale życie kopania.
|
|
| dodał(a): Admin |
Po upojnej nocy ze słonicą, mrówka ledwo żywa kładzie się pod drzewem.
Podchodzi do niego kolega.
- Cos taki wypompowany?
- Tak to jest, gdy chce się dogodzić ukochanej : buzi, dupci, buzi,
dupci, a kilometry lecą...
|
|
| dodał(a): Admin |
Po wybuchu jądrowym na uschniętym kikucie ocalałego drzewa siedzą dwa szympansy.
- Masz cos do jedzenia ? - pyta samiec.
Samica podaje mu jabłko.
- O nie, - protestuje samiec
- nie będziemy tej idiotycznej historii powtarzać od początku!
|
|
| dodał(a): Admin |
Podchodzi mamut do mamucicy...
On - Muuuuuuuuuuuuu!!!!!
Ona - Muuuuu 
sytuacja się powtarza...
On - Muuuuuuuuuuuuu!!!!!
Ona - Muuuuu 
sytuacja sie powtarza...
On - Muuuuuuuuuuuuu!!!!!
Ona - Muuuuu 
I tak wyginęły mamuty....
|
|
| dodał(a): Admin |
Przebiega Zając przez jezdnie ,aż tu nagle się potknął .
A jako ,ze Zające maja 2
duże wystające zęby, to wbił się tymi zębami w asfalt.
próbuje cos na to poradzić
i robi gwałtowne ruchy w dół i w górę ,próbując się wydostać.
Przechodzi w tym
czasie obok bocian - zatrzymuje się i mówi...:
- Ty Zając ,Ty się tak nie śmiej ,bo żeś nieźle przypierdolił
|
|
| dodał(a): Admin |
Przed sklepem w lesie stoi w kolejce mnóstwo zwierząt:
niedźwiedzie, lisy wilki, jeże itp...
Przez kolejkę przepycha się Zając. Rozpycha inne zwierzęta
łokciami, wreszcie jest na początku kolejki!
W tym momencie łapie go niedźwiedź
i mówi: "Ty Zając, gdzie się wpychasz?! Na koniec!"
I mach! rzuca go na koniec
kolejki. Zając znowu się przepycha,
ale znowu łapie go niedźwiedź, odrzuca
na koniec. Zając powtarza swój wyczyn jeszcze kilka razy,
ale za każdym razem niedźwiedź wyrzuca go na koniec.
Wreszcie obolały Zając otrzepuje się
z kurzu i mówi do siebie: "Nie to nie. Nie otwieram dzisiaj sklepu!"
|
|
| dodał(a): Admin |
Przychodzi dżdżownica do dżdżownicy:
Dzień dobry, jest mąż?
Eee... nie ma, wyciągnęli go na ryby...
|
|
| dodał(a): Admin |
Przychodzi kura do kury:
Dzień dobry, jest mąż?
A jest, jak zwykle, grzebie przy aucie...
|
|
| dodał(a): Admin |
Przychodzi mrówka do krawca i mówi:
- Jest nitka ?
- Jest !
- Cale dwa cm proszę !
- Zapakować 
- Nie ! Powieszę się na miejscu !
|
|
| dodał(a): Admin |
Przychodzi mucha do baru i zamawia gówno z cebulką
Tylko cebuli mało żaby Mi z ryja nie jebało
|
|
| dodał(a): Admin |
Przychodzi zajączek do burdelu i pyta:
- Niedźwiedzica jest ?
- Nie ma.
- A wilczyca jest ?
- Nie ma.
- To może chociaż lisica jest ?
- Nie ma.
- A która jest ?
- Jest pytonica.
- No dobra, może być.
Poszedł zając na gore, ale gdy tylko wszedł do pokoju pytonica
go połknęła. Ale zaczyna się zastanawiać:
- Zaraz... śniadanie jadłam, obiad tez już był, a do kolacji
jeszcze trzy godziny, wiec to pewnie klient...
I wypluła zająca. Na to zając, doprowadzając futerko do ładu:
- Jak bierzesz do buzi, to mogłabyś uważać!
|
|
| dodał(a): Admin |
Przychodzi zajączek do lisicy.
- Lisico chcesz zarobić 100$ ?
- Chce.
- To daj mi całusa.
Lisica myśli "lisa nie ma w domu a 100$ piechota nie chodzi".
Dala wiec zającowi całusa.
A zając:
- Chcesz zarobić jeszcze 100$ ?
- Chce.
- To się rozbierz.
Lisica się rozebrała. A zając:
- A jeszcze 100$ to chcesz?
- Chce.
- No to chodź wykręcimy numerek!
No i wykręcili taki numer ze aż zając się spocił. Gdy skończyli zając się ubrał
i poszedł do domu. Po jakimś czasie do domu lisicy wpada jej mąż i pyta:
- Był zając?
- No bybybybyl - mówi lisica przerażona.
- A oddał trzysta $ ??
|
|
| dodał(a): Admin |
Przychodzi zajączek do sklepu i mówi:
- Dzień dobry, przepraszam pana bardzo po ile jest makowiec ?
- Po 1,8 zl za kilogram, Zajączku ?
- Hmmmm, drogo, a po ile są okruszki ?
- Okruszki (mówi sprzedawca śmiejąc się), okruszki są za darmo.
Na to zajączek uradowany:
- To poproszę 2 kilo okruszków
|
|
| dodał(a): Admin |
Przychodzi zajączek do sklepu niedźwiedzia..
- poproszę chleb z górnej półki..
niedźwiedź wchodzi na gore i podaje chleb..
Następnego dnia:
- poproszę chleb z górnej półki..
niedźwiedź wchodzi na gore i podaje chleb..
Historia powtarza się przez kilka dni..
Niedźwiedź się zdenerwował wszedł na gore i czeka..
Przychodzi zajączek:
- poproszę masło z dolne polki..
niedźwiedź schodzi podaje masło..
- i jeszcze chleb z górnej półki..
|
|
| dodał(a): Admin |
Przychodzi zajączek do sklepu niedźwiedzia:
- jest chleb dwukilogramowy ??
- nie, jest jednokilogramowy..
Następnego dnia:
- jest chleb dwukilogramowy ??
- nie, jest jednokilogramowy..
Niedźwiedź postanowił upiec chleb dla Zajączka..
Przychodzi zajączek:
- jest chleb dwukilogramowy ??
- JEST !!!
- to poproszę polowe..
|
|
| dodał(a): Admin |
Przychodzi żółw do jeża-fryzjera i mówi:
- Poproszę na jeża.
Jeż na to:
- No to wskakuj!
|
|
| dodał(a): Admin |
Siedzą dwie muchy na gównie
jedna się pyta:
-mogę pierdnąć
druga na to:
-coś ty głupia przy jedzeniu!
|
|
| dodał(a): Admin |
Siedzą dwie muchy przy gównie. Jedna pierdnęła, na to druga :
- No wiesz, przy jedzeniu!!!
|
|
| dodał(a): Admin |
Siedzi lew na wydmie i myśli:
ale bym sobie coś k**** zjadł, nudy na tej pustyni,
pić mi się chce, i spogląda na oaze.
Patrzy a tam drzewa zaczynają drzeć i wybiega wielki słoń,
macha trąbą, zwija się na piasku ze śmiechu, tupocze nóżkami.
Za jakiś czas wylatują następne 2. za moment następny.
Lew myśli że coś tu jest nie tak, i podchodzi do słoni.
E słonie - mówi lew.
Co? -odpowiadają lwy
Z czego wy się tak zaj*******e głośno śmiejecie?
Bo wiesz, bzykamy małpy...
No nic dziwnego, wszyscy tutaj to robią.
No ale jak my je bzykamy to one tak fajnie pękają
|
|