SKLEP CBD
Dowcipy > O zwierzętach / Dodaj Dowcip*
strony: [ 1] [ 2] [ 3] [ 4] [ 5] , dowcipów: 87
| dodał(a): Admin |
Idzie zajączek przez las i zobaczył maleńką dziurkę w ziemi.
Podchodzi i wola:- juuuuuuhuuuuu....
Cos mu odpisnęło "juuuuuhuuuuu" i wyskoczyła myszka.
Zajączek idzie dalej i zobaczył większą dziurkę, podchodzi i wola:
- juuuuhuuuu....
Cos mu odpowiedziało "juuuuhuuuu" i wyskoczył króliczek.
Zajączek idzie dalej i zobaczył jeszcze większą dziurę, podchodzi i wola:
- juuuuuhuuuu....
Cos mu odpowiedziało "juuuuhuuuu" i wyskoczył lis,
wiec zajączek dal nogę.
Idzie dalej a tam jeszcze większą dziurę, podchodzi i wola:
- juuuuhuuuu....
Cos mu odpowiedziało "juuuuuuhuuuu" i wyskoczył niedźwiedź.
Zajączek idzie dalej i widzi ogromna dziurę. Podchodzi i wola:
- juuuuuuuuuhuuuuuu....
Cos mu odpowiedziało "juuuuuuuhuuuuuuuu" i przejechał go pociąg.
|
|
| dodał(a): Admin |
Idzie zajączek przez las, patrzy,
a tu się myśliwy zdrzemnął i zostawił fuzje.
No to zajączek łaps i ma flintę.
" No." - myśli sobie. - "Teraz się odbije za wszystkie zniewagi."
Idzie, patrzy lisica. Schował fuzje za siebie i pewnym krokiem podchodzi doniej i mówi : - Lisico, strzel se kupkę.
Ta wielce oburzona dawaj z łapami na niego, a ten wyciąga flintę i mówi :
- Mówię poważnie. Rób kupsko.
Lisica wystraszyła się flinty, wiec meczy i meczy i wyprodukowała.
Teraz Zając mówi : - A teraz to zjedz.
Lisicy oczy wylazły na wierzch, a Zając machnął jej flinta przed oczami.
No to zabrała się do konsumpcji.
Zadowolony zajączek pokicał dalej. Patrzy, wilk.
Podbiega do niego i znowu :
- Wilk, walnij kloca.
Ten oczywiście wysuwa kły, a Zając - flinta przed nos wilka.
- No ! Rób !
Wilk ciśnie.
- A teraz to zjedz.
Wilk patrzy na Zająca i pyta :
- Te Zając, a na pewno ta flinta jest naładowana ?
Zając patrzy na flintę i mówi :
- Wiesz, co, czekaj, ja to zjem.
|
|
| dodał(a): Admin |
Jada dwie mrówki na motorze. Nagle jedna mówi :
- Chyba mucha do oka mi wpadła!
|
|
| dodał(a): Admin |
Jedzą dwie świnie z koryta jedna zaczęła rzygać ,
a druga na to: nie dolewaj bo i tak nie zjemy!
|
|
| dodał(a): Admin |
Jedzie zajączek z niedźwiedziem na jeden bilet i przychodzi kanar.
To niedźwiedź schował
Zajączka do kieszeni w marynarce i pokazuje bilet.
Kanar się pyta:
- A co pan tam trzyma w kieszeni marynarki?
niedźwiedź uderza się w pierś (tu powinien być taki zamaszysty gest), wyciąga spłaszczonego Zajączka i mówi:
- Zdjęcie kolegi.
|
|
| dodał(a): Admin |
Jeż chciał bardzo iść na dziwki, ale się wstydził iść sam, wiec poprosił
Zająca (playboya), aby go zaprowadził do burdelu.
Wiec Idą aż tu nagle Zając
się wypieprzył na ziemie i mówi:
- O kurwa!
A jeż, ze był prawie ślepy odpowiedział:
- dzień dobry!
|
|
| dodał(a): Admin |
Kiedy ostatnio rumuński pies widział kość?
Przy otwartym złamaniu.
|
|
| dodał(a): Admin |
Leci sobie nietoperz, leci, leci, leci i nagle sruuu.....
przypierdzielił w drzewo. Osunął się na dół po konarach, otrzepał
swoje skrzydełka i wyciągając z uszu słuchawki mówi:
"Wyp*******m tego Walkman'a".
|
|
| dodał(a): Admin |
Lew zarządził zebranie zwierząt w lesie mówiąc im
że wkurza się że wszędzie jest nasrane , gdzie nie spojrzy gówna,
rozkazał zwierzętom aby nie srały w lesie.
Po paru dniach wędrującego po lesie zajączka przycisło ,
zesrał się i miał problem co zrobić z kupą nie zastanawiając się wziął gówno do rąk,
a tu znienacka lew wyskoczył ,zajączek szybko schował ręce za siebie .
lew się go pyta:
-zajączku co tam chowasz w rękach za plecami
-motylka
-no to pokaż mi go
Zajączek wyciąga ręce do przodu otwiera je i mówi
-O Kurwa motylek się zesrał
|
|
| dodał(a): Admin |
Lew, król lasu zebrał wszystkie zwierzątka i powiedział:"
Słuchajcie, doszły mnie głosy,
że są burdy w lecie, szerzy się pijaństwo i chuligaństwo.
Dlatego od dzisiaj wprowadzam całkowity zakaz picia alkoholu!
Kiedy ktoś go złamie ,będę nie uległy i ukarzę go.
Kary będą surowe, z wyrzuceniem z lasu włącznie".
Po tygodniu lew przechadza się kontrolnie po lesie,
żeby sprawdzić czy jego zakaz jest przestrzegany.
Patrzy, a z naprzeciwka idzie strasznie pijany zajączek.
Zatacza się, potyka o własne nogi.
Lew zdenerwował się, złapał zajączka i powiedział:
"Słuchaj zajączku, jeśli jeszcze raz zobaczę cię w takim stanie,
wyrzucę cię z lasu. Daję ci ostatnią szansę".
Po tygodniu sytuacja się powtórzyła,
a lew konsekwentnie ukarał zajączka wyrzuceniem z lasu.
Upłynął miesiąc. Któregoś dnia, podczas przechadzki,
lew postanowił zapuścić się dalej niż zwykle i wyszedł na skraj lasu.
Patrzy, a niedaleko jest mały stawik, a że ze stawku wystają długie uszy.
Podszedł, chwycił za te długie uszy i wyciągną z wody....zajączka.
Oczywiście pijanego
-cześć lew! powiedział zajączek
-Zajączku ty wstydu nie masz
-krzyknął lew
-wyrzucam cię z lasu a ty dalej pijesz.
Zajączek spojrzał nonszalancko na lwa:
-słuchaj, lew, powiem ci tak.......
w lecie to możesz wszystko, wiesz.....
ale od nas rybek to się odpierdol........
|
|
| dodał(a): Admin |
Lew, król lasu zebrał wszystkie zwierzątka i powiedział:"
Słuchajcie, doszły mnie głosy,
że są burdy w lecie, szerzy się pijaństwo i chuligaństwo.
Dlatego od dzisiaj wprowadzam całkowity zakaz picia alkoholu!
Kiedy ktoś go złamie ,będę nie uległy i ukarzę go.
Kary będą surowe, z wyrzuceniem z lasu włącznie".
Po tygodniu lew przechadza się kontrolnie po lesie,
żeby sprawdzić czy jego zakaz jest przestrzegany.
Patrzy, a z naprzeciwka idzie strasznie pijany zajączek.
Zatacza się, potyka o własne nogi.
Lew zdenerwował się, złapał zajączka i powiedział:
"Słuchaj zajączku, jeśli jeszcze raz zobaczę cię w takim stanie,
wyrzucę cię z lasu. Daję ci ostatnią szansę".
Po tygodniu sytuacja się powtórzyła,
a lew konsekwentnie ukarał zajączka wyrzuceniem z lasu.
Upłynął miesiąc. Któregoś dnia, podczas przechadzki,
lew postanowił zapuścić się dalej niż zwykle i wyszedł na skraj lasu.
Patrzy, a niedaleko jest mały stawik, a że ze stawku wystają długie uszy.
Podszedł, chwycił za te długie uszy i wyciągną z wody....zajączka.
Oczywiście pijanego
-cześć lew! powiedział zajączek
-Zajączku ty wstydu nie masz
-krzyknął lew
-wyrzucam cię z lasu a ty dalej pijesz.
Zajączek spojrzał nonszalancko na lwa:
-słuchaj, lew, powiem ci tak.......
w lecie to możesz wszystko, wiesz.....
ale od nas rybek to się odpierdol........
|
|
| dodał(a): Admin |
Lew, król zwierząt postanowił znać wagę wszystkich zwierząt. Wydal
rozporządzenie, że wszystkie zwierzaki maja się zważyć,
później przyjść do niego
i podać mu swój ciężar. Przychodzi sarenka:
- Ile ważysz? - pyta lew.
- 50 kilogramów - mówi sarenka.
- W porządku.
Przychodzi wiewiórka.
- Ważę 2 kg - powiada wiewiórka.
- Dobrze, zanotowałem - mówi lew.
Przyszło dużo zwierząt. W końcu przybył Zając.
- Ile ważysz Zajączku? - pyta lew.
- 60 kg.
- Bez żartów Zajączku !!! - krzyczy lew.
- 60 kg.
- Zajączku, nie żartuj, ile naprawdę ważysz?
- 60 kg.
- Zajączku, bez jaj!!! Ile ważysz?
- A ...bez jaj to 2 kg
|
|
| dodał(a): Admin |
Mis otworzył sklep wielobranżowy. Można w nim znaleźć wszystko czego
dusza zapragnie (towar oczywiście pierwszej jakości). Pewnego razu do
sklepu przychodzi zajączek i pyta:
- Czy są zgnite marchewki?
Na to miś:
- W tym sklepie jest tylko świeży towar, nie ma nic starego, ani zgniłego.
Zając poszedł. Jednak następnego dnia przychodzi znów i pyta:
- Czy są zgnite marchewki?
Mis się wkurzył opieprzył Zajączka i wywalił ze sklepu. Jednak myśli
sobie: "ten Zając nie da mi spokoju
dopóki nie załatwię mu tych marchewek".
Następnego dnia Zając znów przychodzi i pyta:
- Czy są zgnite marchewki?
Na to mis:
- Wiesz Zając to w zasadzie jest porządny sklep i nie ma tu zgnitych marchewek,
ale specjalnie dla ciebie załatwiłem kilka. Tak, są zgnite marchewki.
A zajączek na to wyjmuje legitymacje i mówi :
- Kontrola, Sanepid.
|
|
| dodał(a): Admin |
Misiu z zajączkiem siedzą w jednej celi.
Misiu siedzi w kacie, a zajączek cały czas biega.
- Misiu uciekajmy stąd, oni nas zabija!
- Zajączku usiądź sobie, jesteś ze mną, nic ci nie zrobią.
Zajączek jednak po chwili wstaje i znów chodzi.
- Misiu uciekajmy oni nas zabija!
- Zajączku uspokój się i siadaj.
Zajączek siada. Otwierają się drzwi do celi wchodzi wielbłąd. A zajączek:
- Misiu uciekajmy, zobacz co oni zrobili z tym koniem!
|
|
| dodał(a): Admin |
Mówi mały kotek do dużego kota:
-wiesz co naucz mnie dupczyć
Mówi duży kot:
-tam na sąsiednim dachu jest fajna kotka, zaraz ci pokaże jak się to robi!
Wziął rozpęd i nie doskoczył i złapał się rynny.
Mały kotek zrobił dokładnie to samo!
Po chwili duży kot mówi:
-już nie mogę!! Spuszczam się!
A mały kotek do niego:
-a jeszcze trochę podupcze
|
|
| dodał(a): Admin |
Mrówka ucieka z lasu i nagle na swej drodze spotyka leśniczego :
- Co się stało ? - pyta leśniczy
- Ktoś zgwałcił Słonice. Wszyscy są podejrzani.
|
|
| dodał(a): Admin |
Myśliwy poszedł na polowanie i zobaczył Zająca. Podszedł na 50 metrów przymierzył, strzelił. Dym się rozwiał, Zając dalej siedzi. Podszedł na 20
metrów - to samo. Wkurwił się, przyłożył Zającowi lufę do głowy, strzelił...
Dym się rozwiał, Zając wstaje, otrzepuje się i mówi:
- Pojeb**o Cię??!!
|
|
| dodał(a): Admin |
Na gałęzi wiszą sobie trzy nietoperze i rozmawiają ze sobą.
W pewnej chwili jeden z nich zaniemówił i jak sprężyna
stanął głową do góry.
Ci dwaj pozostali popatrzyli na siebie i jeden z nich:
"Kurcze, znowu zemdlał".
|
|
| dodał(a): Admin |
Niedźwiedź był strasznym pijakiem i wszystkie pieniądze przepijał.
Natomiast zajączek był prawym zwierzakiem.
Pewnego razu niedźwiedź widzi
Zajączka jadącego Fiatem 126 i pyta:
- Skąd to masz?
- Jak się oszczędza to się ma!
Na drugi dzień zajączek jedzie Polonezem Caro i mijając zalanego
niedźwiedzia wola:
- Jak się oszczędza to się ma!
Na trzeci dzień zajączek idzie do sklepu, przechodzi przez ulice, a tu
wprost na niego jedzie Ferrari .
Samochód hamuje z piskiem opon, wysiada
zalany, jak zwykle, niedźwiedź mówi:
- Jak się sprzeda butelki to się ma!
|
|
| dodał(a): Admin |
Pewnego razu w lesie biegnie sobie wiewiórka z kaseta video.
Nagle tak sobie
spacerując spotyka Zajączka. Zajączek na to :
- Co tam masz wiewiórko ?
- Film porno - odpowiada wiewiórka.
- Oooo !!! Biegnijmy wiec szybko oglądać - mówi zajączek.
Wiewiórka zgodziła się zabrać ze sobą Zajączka
i zaprosiła go do swej dziupli.
Po drodze spotykają konia, który z zaciekawieniem pyta :
- Co tam macie kochani ?
- Film porno - odpowiada napalony zajączek.
Koń na to :
- Proszę weźcie mnie ze sobą...
Niestety wiewiórka odmówiła gdyż koń nie
mógłby się zmieścić w jej malutkiej
dziupli. Koń zasmucony, postanowił, że będzie ich śledzić.
Gdy wiewiórka z Zajączkiem rozkoszowali się filmem
koń postanowił po kryjomu
wejść na drzewo aby lepiej mógł widzieć (film).
Kiedy film się skończył (bardzo napalony) zajączek mówi do wiewiórki :
- Chodź zwalimy konia !!!
Na to koń siedzący na drzewie :
- Nie nie nie, to ja już sam zejdę!
|
|
strony: [1] [2] [3] [4] [5] , dowcipów: 87
|