| dodał(a): Admin |
Pijak przechodząc nocą przez cmentarz
wpadł do świeżo wykopanego grobu.
Ponieważ nie mógł się wydostać, ułożył się wygodnie i usnął.
Rano przybył na miejsce wezwany przez kogoś policjant.
Stanął nad grobem i zaczął przyglądać się śpiącemu,
który zmarzł i usiłował okryć się marynarką. W końcu policjant pyta:
-Zimno? To po coś się rozkopywał?
|
|
| dodał(a): Admin |
Pijany policjant zatrzymuje pijanego kierowcę.
-Nie wolno siedzieć we trzech na przednim fotelu!
-no dobra, ale czemu musieliście mnie tak od razu wszyscy otoczyć?
|
|
| dodał(a): Admin |
Płaci pani mandat!
- mówi dwóch policjantów, zatrzymując samochód,
jadący z nadmierną prędkością.
- A czy nie mogłabym zapłacić w naturze?
- Co to znaczy: "w naturze"?
- No, wiecie, musiałabym zdjąć majtki i wam dać...
Policjant odwraca się do kolegi i pyta:
- Potrzebne ci są majtki?
- Nie!
- Mnie też nie
|
|
| dodał(a): Admin |
Po co policjant bierze psa idąc na patrol?
-Co dwie głowy to nie jedna!
|
|
| dodał(a): Admin |
Policjanci złapali trzech podpitych mężczyzn;
chcieli jednak się upewnić, że są pijani.
Stawiają więc w pustym pokoju trzy krzesła,
wprowadzają pierwszego i pytają:
-Ile tu jest krzeseł?
-Cztery.
Wprowadzają drugiego.
-Ile tu jest krzeseł?
-Sześć.
Wprowadzają trzeciego.
-Ile tu jest krzeseł?
-A w którym rzędzie?
|
|
| dodał(a): Admin |
Policjant mówi do ekspedientki ile kosztuje ten akordeon
-120zł panie władzo
ale dlaczego pan mówi do mnie panie władzo
jak ja jestem ubrany po cywilnemu
bo to nie są akordeony tylko kaloryfery.
|
|
| dodał(a): Admin |
Policjant na moście wyrywa płyty chodnikowe i wrzuca do wody.
Przechodzień pyta:
-Co pan robisz?
-Patrz, cudo jakieś, wrzucam kwadraty a pokazują się koła...
|
|
| dodał(a): Admin |
Policjant podchodzi do płaczącego na ulicy chłopca.
- Dlaczego płaczesz?
- Bo się zgubiłem.
- A gdzie mieszkasz?
- Nie wiem. Przedwczoraj przeprowadziliśmy się do nowego mieszkania.
- To powiedz chociaż, jak się nazywasz!
- Nie pamiętam. Wczoraj mama znowu wyszła za mąż...
|
|
| dodał(a): Admin |
Policjant w księgarni:
- Proszę o coś głęboko intelektualnego, pobudzającego do myślenia.
- Może Kafkę?
- Dziękuję, już piłem.
|
|
| dodał(a): Admin |
Policjant wraca późnym wieczorem do domu i mówi żonie:
- Napadła na mnie banda chuliganów.
Otoczyli mnie, zabrali portfel, zegarek...
- Nie miałeś ze sobą pistoletu? - dopytuje żona.
- Oczywiście, że miałem, ale dobrze go ukryłem!
|
|
| dodał(a): Admin |
Policjant wybrał się z kolegą do teatru.
Kolega, przeglądając program, zauważa:
- Wiesz, drugi akt tej sztuki rozgrywa się po pięciu latach...
- Ale bilety zachowują ważność?
|
|
| dodał(a): Admin |
Policjant zapisał się do biblioteki.
Pierwszą książkę, jaką wypożyczył była książka telefoniczna.
Gdy ją oddawał, bibliotekarka zapytała:
-I jak, spodobała się panu?
-Cóż...Akcja może niezbyt szybka, ale ilu bohaterów!
|
|
| dodał(a): Admin |
Policjant zatrzymuje auto prowadzone przez staruszkę.
- Przekroczyła pani sześćdziesiątkę!
- Ależ skąd. To ten kapelusz tak mnie postarza.
|
|
| dodał(a): Admin |
Policjant zatrzymuje dwóch podejrzanych osobników
i prosi o ich dokumenty.
Gdy otrzymał dowód pierwszego, czyta:
- Do...wód o...so...bi...sty. Dobrze. A teraz proszę o pana dowód.
Po chwili znów czyta:
- Do...wód o...so...bi...sty. O, panowie są braćmi!
|
|
| dodał(a): Admin |
Policjant zatrzymuje faceta:
- Wysiadać, musimy zrobić próbę alkoholu!
- Nie ma sprawy. Do której knajpy idziemy?
|
|
| dodał(a): Admin |
Policjant zatrzymuje fiata 126p,
który jechał z prędkością 160 kilometrów na godzinę.
Z samochodu wychodzą: długowłosy facet ubrany w skórę
oraz wielki mamut.
- Ty, metalowiec! Czy wiesz,
że jechałeś z tym swoim
owłosionym słoniem 160 kilometrów na godzinę?
Płacisz 200 złotych kary.
- Po pierwsze: nie jestem metalowcem, tylko jaskiniowcem.
Po drugie: to nie owłosiony słoń, tylko mamut,
a po trzecie: niech mamut płaci mandat, bo to akurat on kierował!
|
|
| dodał(a): Admin |
Policjant zatrzymuje samochód do kontroli i mówi do kierowcy:
- Po proszę dowód osobowy
- Osobisty - poprawia go kierowca
- NIE FILOZUJ...
|
|
| dodał(a): Admin |
Policjant zatrzymuje samochód na autostradzie.
Okno uchyla roztrzęsiona blondynka.
- Co pani wyprawia? Jeździ pani od prawej
do lewej krawędzi jezdni jak pijana!
- Panie władzo - coś strasznego, tak się przeraziłam!
Jadę sobie spokojnie, aż tu nagle przede mną drzewo!
No bałam się potwornie, że w nie uderzę,
więc skręciłam gwałtownie w prawo.
A tam kolejne drzewo na wprost a ja na nie jadę!
Więc skręciłam jeszcze mocniej w lewo, a tam kolejne drzewo,
więc znowu skręciłam, żeby nie uderzyć...
Policjant zagląda do samochodu i mówi:
- Spokojnie, proszę pani. To tylko odświeżacz powietrza!
|
|
| dodał(a): Admin |
Policjant zatrzymuje samochód.
- Proszę pana, przejechał pan skrzyżowanie na czerwonym świetle. Będzie mandacik.
- Panie władzo, ja bardzo przepraszam, naprawdę nie zauważyłem.
A tak szczerze mówiąc, to jestem daltonistą.
Skonfundowany policjant daruje mu mandat.
Wieczorem, gdy zdaje służbę koledze, mówi:
- Spotkałem dzisiaj na mieście daltonistę. Świetnie mówił po polsku.
|
|
| dodał(a): Admin |
Policjant zatrzymuje staruszkę, która przechodzi przez ulicę
w niedozwolonym miejscu i mówi do niej:
- Babciu, na zebry, na zebry...
- Sam se idź na zebry. Ja mam rentę.
|
|